Sandecja - Podbeskidzie 0:3. Górale przełamali wyjazdową niemoc

26 maj 2023
Sandecja – Podbeskidzie

W piątkowym meczu 33. kolejki Fortuna 1. Ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz 3-0 po samobójczej bramce Sylwestra Lusiusza oraz trafieniach Krzysztofa Drzazgi i Joana Romana. Górale przerwali serię dwunastu wyjazdowych spotkań bez zwycięstwa.

W niewielu rozgrywkach piłkarskich w Europie można doświadczyć takiej przepaści w meczowej atmosferze jak w Fortuna 1. Lidze. Jeszcze tydzień temu zawodnicy Podbeskidzia zmierzyli się u siebie z Wisłą Kraków na oczach prawie 14 tysięcy widzów, grając przy akompaniamencie ogłuszającego dopingu. W piątek w Niepołomicach podjęli Sandecję Nowy Sącz w iście sparingowej atmosferze. Na mecz przyszłego drugoligowca z zespołem, który według wyliczeń miał ledwie jeden procent szans na udział w barażach o awans do Ekstraklasy, pofatygowało się niespełna trzysta osób.

Jak na otoczkę oraz niską stawkę, rywalizacja na murawie była dość intensywna. Na początku kilka okazji stworzyła sobie Sandecja, ale potem kontrolę nad meczem przejęło Podbeskidzie. Różnicę w pierwszej połowie, jak w większości meczów Górali, zrobiła jakość Joana Romana. W dwudziestej minucie Katalończyk inteligentnym podaniem znalazł w polu karnym Floriana Hartherza, ten posłał piłkę przed bramkę w kierunku Kamila Bilińskiego, a swojego bramkarza po niefortunnej interwencji pokonał Sylwester Lusiusz.

W drugiej połowie Podbeskidzie miało momentami miażdżącą przewagę w posiadaniu piłki i liczbie wymienionych podań. Świetne okazje na podwyższenie prowadzenia mieli Roman i Kamil Biliński, ale pierwszy trafił z dystansu w słupek, a drugi w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył tylko w boczną siatkę. Górale dobili przeciwnika dopiero w końcówce. Po podaniu Bilińskiego swoją strzelecką niemoc przełamał Krzysztof Drzazga, a w ostatniej akcji meczu "Goku" Roman efektownie przelobował bramkarza rywali, zdobywając swoją piętnastą bramkę w tym sezonie.

- Mieliśmy sporą przewagę w posiadaniu piłki i tworzonych sytuacjach, ale mimo tego musieliśmy długo czekać, by ten mecz domknąć. Z przebiegu gry bez wątpienia zasłużyliśmy na zwycięstwo - podsumował trener Dariusz Żuraw. - Nie tak chcieliśmy się pożegnać w meczu domowym, o ile tak można go było nazwać. Myślę, że to spotkanie był klamrą podsumowującą cały sezon w naszym wykonaniu - stwierdził Tomasz Kafarski, trener Sandecji, która już przed dwoma kolejkami straciła szanse na utrzymanie.

Podbeskidzie przerwało serię dwunastu meczów bez zwycięstwa na wyjazdach - wcześniej dokonali tej sztuki we wrześniu ubiegłego roku przeciwko Chojniczance. Niemoc na boiskach rywali to jedna z przyczyn tego, że nawet mimo okazałego zwycięstwa z Sandecją bielszczanie mają niewielkie szanse na miejsce w czołowej szóstce tabeli.

W ostatnim meczu sezonu Górale zagrają u siebie z Resovią.

Sandecja Nowy Sącz - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:3
Sylwester Lusiusz 20' (sam.), Krzysztof Drzazga 90', Joan Román 90+2'

Sandecja: Szymon Tokarz - Dariusz Pawłowski, Dawid Szufryn (75' Michal Piter-Bučko), Tomasz Boczek, Krystian Palacz - Damian Chmiel (62' Jakub Iskra), Bartłomiej Kasprzak, Sylwester Lusiusz (62' Maissa Fall), Denis Potoma (81' Krzysztof Toporkiewicz) - Jakub Wróbel, Maciej Mas (75' Kacper Talar).

Podbeskidzie: Matvei Igonen - Maksymilian Sitek, Arthur Vitelli, Tomasz Jodłowiec (43' Iwajło Markow), Daniel Mikołajewski, Florian Hartherz (90' Titas Milašius) - Marcel Misztal (90' Krzysztof Drzazga), Jakub Bieroński (81' Tomasz Neugebauer), Michał Janota, Joan Román - Kamil Biliński.

Żółte kartki: Lusiusz, Szufryn - Misztal, Vitelli.
Sędziował: Mateusz Jenda (Warszawa).

Widzów: 270

Polecane oferty
Czytaj dalej
Podobne wiadomości
Najpopularniejsze wiadomości tygodnia